Córcia dostała tablicę i ma teraz mnóstwo magnesików i kredy do rysowania. Po pierwszym podejściu składania ich w pudełeczku zapadła decyzja: trzeba to zorganizować inaczej. Postanowiłam wykorzystać puste butelki po płynie doprania jako zawieszki na wszelkie przybory tablicowe. Dzieciaki zapewniają, że wygodne i nawet jestem skłonna im uwierzyć, bo już trochę je testują.
Ostatnio mało czasu mam na własne pasje, ale z drugiej strony realizuję się jako mama organizując ciekawe zajęcia moim pociechom, co można zobaczyć na blogu.
Pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycling. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 sierpnia 2018
czwartek, 19 października 2017
Prosta spódniczka z kieszonkami
Chciałam uszyć prostą spódniczkę dla córci, jednak w moich zasobach Burdy nie znalazłam tego co chciałam. zrobiłam więc samodzielnie wykrój na podstawie książki "Kulisy kroju i szycia -odzież dla dzieci" Zofii Hanus. Super książka, jeśli chodzi o podstawy kroju, więc szybko się uporałam z zadaniem.
Jako pierwsza powstała prosta spódniczka na gumce, z imitacją kieszonek, bo wykorzystałam resztki tkaniny. Dodałam też ozdobne guziki, żeby ożywić całość. Dziwnym trafem zapomniałam pokazać tę spódniczkę na blogu, więc spieszę nadrobić niedopatrzenie, tym bardziej, że już zrobiła się za mała.
Skoro córka podrosła, to trzeba zapewnić nowe odzienie. W ten sposób powstała kolejna spódniczka, w której zrobiłam proste kieszenie z kwiatowej tkaniny, czego nie widać na zdjęciu, choć podczas noszenia, kiedy kieszonki się rozchylają odrobinę, widać to lepiej. Kieszonki, kolorowa gumka plus czerwone guziczki rozjaśniają całość spódniczki.
Prawie równocześnie okazało się, że koszula Tatusia się zużyła, choć tkanina wcałości była jeszcze ładna i niezniszczona, postanowiłam więc w ramach recyclingu uszyć jeszcze jedną prostą spódniczkę. A co? W końcu kobietom strojów nigdy za dużo.
Wykorzystałam ten sam wykrój bazowy, dodając szerszy pasek i zapięcie na suwak pośrodku spódniczki oraz kieszenie. Wykorzystałam też patki z kieszeni koszuli naszywając je z tyłu spódniczki.
Bardzo mi się ta kratka podoba i mam nadzieję, że to będzie udany recycling. Zobaczymy, co powie młoda jurorka za jakiś czas. Na razie opinie są pozytywne.
W ten sposób uszyłam trzy spódniczki z jednego wykroju, a dodając niewielkie modyfikacje, uzyskałam trzy różne modele. Ten pierwszy sprawdził się super, więc jest nadzieja dla pozostałych.
Czas na szycie dla najmłodszej, która też jako mała kobietka lubi się stroić.
Pozdrawiam więc szyciowo
Jako pierwsza powstała prosta spódniczka na gumce, z imitacją kieszonek, bo wykorzystałam resztki tkaniny. Dodałam też ozdobne guziki, żeby ożywić całość. Dziwnym trafem zapomniałam pokazać tę spódniczkę na blogu, więc spieszę nadrobić niedopatrzenie, tym bardziej, że już zrobiła się za mała.
Skoro córka podrosła, to trzeba zapewnić nowe odzienie. W ten sposób powstała kolejna spódniczka, w której zrobiłam proste kieszenie z kwiatowej tkaniny, czego nie widać na zdjęciu, choć podczas noszenia, kiedy kieszonki się rozchylają odrobinę, widać to lepiej. Kieszonki, kolorowa gumka plus czerwone guziczki rozjaśniają całość spódniczki.
Prawie równocześnie okazało się, że koszula Tatusia się zużyła, choć tkanina wcałości była jeszcze ładna i niezniszczona, postanowiłam więc w ramach recyclingu uszyć jeszcze jedną prostą spódniczkę. A co? W końcu kobietom strojów nigdy za dużo.
Wykorzystałam ten sam wykrój bazowy, dodając szerszy pasek i zapięcie na suwak pośrodku spódniczki oraz kieszenie. Wykorzystałam też patki z kieszeni koszuli naszywając je z tyłu spódniczki.
Bardzo mi się ta kratka podoba i mam nadzieję, że to będzie udany recycling. Zobaczymy, co powie młoda jurorka za jakiś czas. Na razie opinie są pozytywne.
W ten sposób uszyłam trzy spódniczki z jednego wykroju, a dodając niewielkie modyfikacje, uzyskałam trzy różne modele. Ten pierwszy sprawdził się super, więc jest nadzieja dla pozostałych.
Czas na szycie dla najmłodszej, która też jako mała kobietka lubi się stroić.
Pozdrawiam więc szyciowo
niedziela, 3 września 2017
Czas na porządki - pudełek czar
Dopadła mnie fala porządkowania, co wcale nie jest łatwe w naszej rodzince. W końcu każdy ma swoje skarby i skarbeczki, absolutnie niezbędne i nie do wyrzucenia. Zaskakujące, jak cenne dla dzieci mogą być nieforemne ścinki-wycinanki, czy inne równie ciekawe okazy. Trzeba więc mieć miejsce na ich gromadzenie. Jednocześnie znalazłam nieużywane pudełka na płyty CD, stąd pokusiłam się o mały recycling. Pomysł na pudełko z opakowań płyt CD znalazłam w sieci, jest ich sporo, a różnią się w zasadzie detalami wykończenia. Ja użyłam naklejek ze zwierzakami do ozdobienia ścianek, a dno powstało z tekturki oklejoną ładną okleiną meblową. Co mi się tu podoba to to, że mogę zawsze zmienić wykończenie ścianek na inne.
Dodatkowo wykorzystałam trochę większe, "książkowe" opakowania na płytki CD i mam super pudełko, bardzo pojemne i kolorowe na różne drobiazgi.
W tzw. międzyczasie pojawiły się w naszym domu zabawowe pieniądze. Super, ale przechowywanie to już inna bajka, bo nie miałam pomysłu na wygodne, poręczne opakowanie, symulujące jednocześnie portfel i kasę. Natchnienie pojawiło się wraz z pewnymi ciasteczkami. Fajne pudełko, wystarczyło okleić, tu zużyłam resztki oklein i gotowe. Teraz nie ma wymówek, bo nie wiem gdzie schować ;),
Jeszcze inne pudełko stworzyłam na układankę, nomen omen o zimowej tematyce. Wystarczył kawałek grubszej tekturki z innego opakowania, kawałki okleiny i już mam recyclingowe pudełko do przechowywania układanki. Jedyna ozdoba pochodzi z oryginalnego pudełka sprzed 20-stu (30-stu? ) lat (niemożliwe, aż tyle?) Czy ktoś miał podobną układankę/loteryjkę?
Część porządków za nami czas na inne zadania, choć pudełek do przechowywania nie za wiele, więc pewnie jeszcze coś postaram się zrobić.
Pozdrawiam
Dodatkowo wykorzystałam trochę większe, "książkowe" opakowania na płytki CD i mam super pudełko, bardzo pojemne i kolorowe na różne drobiazgi.
W tzw. międzyczasie pojawiły się w naszym domu zabawowe pieniądze. Super, ale przechowywanie to już inna bajka, bo nie miałam pomysłu na wygodne, poręczne opakowanie, symulujące jednocześnie portfel i kasę. Natchnienie pojawiło się wraz z pewnymi ciasteczkami. Fajne pudełko, wystarczyło okleić, tu zużyłam resztki oklein i gotowe. Teraz nie ma wymówek, bo nie wiem gdzie schować ;),

Jeszcze inne pudełko stworzyłam na układankę, nomen omen o zimowej tematyce. Wystarczył kawałek grubszej tekturki z innego opakowania, kawałki okleiny i już mam recyclingowe pudełko do przechowywania układanki. Jedyna ozdoba pochodzi z oryginalnego pudełka sprzed 20-stu (30-stu? ) lat (niemożliwe, aż tyle?) Czy ktoś miał podobną układankę/loteryjkę?
Część porządków za nami czas na inne zadania, choć pudełek do przechowywania nie za wiele, więc pewnie jeszcze coś postaram się zrobić.
Pozdrawiam
środa, 17 czerwca 2015
Czy to recycling? Odmieniona bluzeczka
Mnóstwo bluzeczek dla dzieciaków ma na przodzie naprasowanki. Jedne wyglądają dobrze, mimo długiego użytkowania, inne po zaledwie dwóch, trzech miesiącach wyglądają fatalnie. Moja córeczka wybrała sobie swego czasu bluzeczkę z naprasowanymi pieskami. Niestety akurat ta bluzeczka nie przeżyła długo w ładnej postaci.
Szkoda mi było ją wyrzucić, bo jednak córcia ją lubi, a całość jest jeszcze całkiem dobra. Trochę posiedziałam, ale udało się usunąć całość naprasowanki. Ponieważ pozostała pewna różnica odcieni, musiałam coś wymyślić. Wykorzystałam resztki papieru do naprasowywania, na których wydrukowałam serduszka, romby, kwiatki... Do tego pisaki do malowania na tkaninach... A oto efekt:
Zastanawiałam się, czy nie za słodkie. Jak myślicie? Córci się podoba, co w końcu najważniejsze, ale na pewno nie jest obiektywna.
A na razie szyje się nadal bardzo powoli, ale już niedługo może uda mi się coś zakończyć i pochwalić. Na razie tłucze się po głowie myśl "kupa sprzętu, mało talentu", ale odgrażam się sobie w myślach, że może ten sprzęt jeszcze do czegoś się przyda. Pozdrawiam
Szkoda mi było ją wyrzucić, bo jednak córcia ją lubi, a całość jest jeszcze całkiem dobra. Trochę posiedziałam, ale udało się usunąć całość naprasowanki. Ponieważ pozostała pewna różnica odcieni, musiałam coś wymyślić. Wykorzystałam resztki papieru do naprasowywania, na których wydrukowałam serduszka, romby, kwiatki... Do tego pisaki do malowania na tkaninach... A oto efekt:
Zastanawiałam się, czy nie za słodkie. Jak myślicie? Córci się podoba, co w końcu najważniejsze, ale na pewno nie jest obiektywna.
A na razie szyje się nadal bardzo powoli, ale już niedługo może uda mi się coś zakończyć i pochwalić. Na razie tłucze się po głowie myśl "kupa sprzętu, mało talentu", ale odgrażam się sobie w myślach, że może ten sprzęt jeszcze do czegoś się przyda. Pozdrawiam
poniedziałek, 2 marca 2015
Recyclingowe spodnie
Porządków domowych ciąg dalszy. Wyciągam wszystko z szaf i segreguję na przydatne, nie przydatne i do recyclingu. I tak powstaje kolejny post. Mężowskie koszule dżinsowe są idealnym materiałem na recyclingowe spodnie. Pierwotnie miały służyć synkowi, jednak po kilku perypetiach i małych modyfikacjach przeszły na własność córci. Fronty koszuli posłużyły jako przednie części spodni, a resztki granatowego dżinsu posłużyły jednocześnie jako "przedłużki" i ozdoba spodni. Dodatkowa aplikacja, może nie jest idealna, ale dzieciakom się podoba. Myślę, że jeszcze może uda się wykorzystać ten sposób na przedłużenie życia spodni, z których dzieciak wyrośnie. A Wam jak się podoba?
wtorek, 24 lutego 2015
Recyclingowa torba
Pewnie wielu z nas ma tak, że żal wyrzucać rzecz kupioną stosunkowo niedawno, która jednak przestała spełniać swoje funkcje. I tak było u nas z dużą torbą podróżną. Użyta zaledwie kilka razy a tu duży suwak się zepsuł. Za późno na składanie reklamacji, naprawić niełatwo, ze względu na sposób wszycia suwaka, używać się nie da, a wyrzucić szkoda. Zostaje recycling. Wykorzystałem większe boki torby, dodałam podszewkę i wykończyłam całość lamówką i mam całkiem zgrabną torbę. Do wykorzystania np do noszenia większych dokumentów formatu A4, laptopa, albo po prostu zakupów.
Dodatkowo z pozostałości powstała torebka dla dziewczynki o wymiarach rzędu 20 x 20 cm. Piórnik, zeszyt i coś drobnego spokojne się tutaj zmieści. Kolor torby jest oczywiście czarny, ale znowu dopadła nas szaro - bura pogoda i zdjęcie z lampą jakoś przekłamuje kolorystykę.
W komplecie z torebką powstał chustecznik, ozdobiony... oczywiście podwójnym stębnowaniem kontrastowymi nićmi. Jak Wam się wydaje, czy ten mój recycling jest udany?
Dodatkowo z pozostałości powstała torebka dla dziewczynki o wymiarach rzędu 20 x 20 cm. Piórnik, zeszyt i coś drobnego spokojne się tutaj zmieści. Kolor torby jest oczywiście czarny, ale znowu dopadła nas szaro - bura pogoda i zdjęcie z lampą jakoś przekłamuje kolorystykę.
W komplecie z torebką powstał chustecznik, ozdobiony... oczywiście podwójnym stębnowaniem kontrastowymi nićmi. Jak Wam się wydaje, czy ten mój recycling jest udany?
niedziela, 23 lutego 2014
Recyclingowe drobiazgi
I znowu porządki ... Chyba się od tego nie uwolnię... Znalazłam w szafie żakiet z pięknego sztruksu, który już na mnie nie pasuje. Żal mi było tkaniny, więc prosty wniosek... recycling. Wymyśliłam z tego raczej zabawę szyciową, ale efekt jest nie najgorszy, jak na silne ograniczenia, co do wielkości tkaniny.
Jako pierwsza powstała moja mała torebka na szyciowe drobiazgi: nożyczki, miarkę, szpilki, mydełko itp. Przyda się, bo dzięki temu będę bardziej mobilna i mój "warsztat" też.
| Moja "warsztatowa" torba / My tools' bag |
Żakietowe kieszonki jak widać się przydały. Dodatkowo, czego nie widać na zdjęciu, w środku tez jest kieszonka.
Później powstała mała torebusia dla mojego Słoneczka.
| Mała torebka dla dziewczynki / Small bag for little girl |
Odpowiednio do rozmiaru torebusi powstał mały piórniczek. Wszyłam wypustkę, a całość ozdobiłam haftowanymi margerytkami. Szczególnie spodobały mi się subtelne kropeczki, których wcześniej jakoś nie miałam okazji używać.
Druga strona jest bardziej ciekawa, bo nie ograniczyłam się do jednego zapięcia. Niech małe paluszki się ćwiczą ... Jest rzep, guzik z dziurką i zatrzask.
| Edukacyjny piórnik / The educational pencilcase |
Zostały niewielkie skrawki materiału, a że nie chciałam ich składować powstał jeszcze mały portfelik zapinany na rzepa, w sam raz dla małej torebusi
| Portfelik / Small pocket |
oraz malutki uszytek na szydełka, mały, wąski, ale z podszewką
| Etui na szydełka / The case for hook |
Serwetka to nie moje dzieło, dostałam ją w prezencie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






