niedziela, 10 czerwca 2018

Etui do aparatu

Z racji tego, że stary aparat odmówił współpracy, pojawił się w naszym domu nowy. Jednak stary pokrowiec okazał się dla niego za duży i mało praktyczny, a jednak transport wymaga ochrony delikatnego obiektywu, więc zapadła decyzja: szyję nowy. I jest, sprawdza się, jest wygodny, praktyczny i chroni co ma chronić. Przynajmniej jak na razie.. Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam
Blogger Tricks

czwartek, 31 maja 2018

Ubranka dla lalki

Po licznych przygodach, reanimacji laptopa, odmowie współpracy aparatu i tym podobnych atrakcjach udało się znaleźć chwilę na pokazanie skromnej ostatnio działalności. A działania wymuszone jakością prezentu. Córcia lubi ostatnio przebieranki, więc w ramach prezentu dostała lalę z ubrankami, coby mogła oddać się swojej pasji. A tu niespodzianka; ubranka okazały się być papierowymi ozdóbkami. W dodatku, by móc zmienić kreację lalce, należy... zdjąć jej głowę. No naprawdę ?! Tym sposobem mama, w ściśle uporządkowanym grafiku robi wyrwę i szyje ubranka dla lalki. Wyszło mi tak







Aż zatęskniłam za szyciem nie tylko dla lalek.
Pozdrawiamy


piątek, 5 stycznia 2018

Wyjątkowy anioł

Anioł powstał na specjalne zamówienie. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba.




środa, 20 grudnia 2017

Szopka

Już od dawna zbierałam się za zrobienie szopki świątecznej, tylko cały czas marzyłam o takiej szopce zrobionej z piernika. Zawsze jednak jest tyle innych wyzwań, a dzieciaki raczej nie pomogą przy tak precyzyjnej pracy. Zrobiłam więc szopki zupełnie inne. Można je postawić lub powiesić na choince i mają naprawdę sporo uroku.





Inne są z papierowej wikliny


Ostatnia szopka, w porównaniu do poprzednich jest przestrzenna, a nie płaska. Z przyjemnością postawimy ją na honorowym miejscu w Boże Narodzenie.

Pozdrawiamy



poniedziałek, 18 grudnia 2017

Sielsko anielsko

Ostatnio staję przed trudnymi wyborami, tworzyć coś nowego, czy publikować nowe posty... I serce ciągnie w jedną i w drugą,  ostatecznie wygrało tworzenie na potrzeby szkolno-przedszkolne. Pomysły moje, choć tym razem dzieciaki pomagały tam gdzie tylko mogły. Tym sposobem powstała całkiem spora grupka aniołków






Nie wiem, jak Wam, ale mnie za każdym razem urzeka ta biel aniołów.

Dla odmiany powstały jeszcze anioły ze wstążek, takie trochę w stylu retro. Ciekawa jestem, jak się Wam spodobają?


Na koniec taki prosty, minimalistyczny z papierowej wikliny
Pozdrawiam gorąco


niedziela, 29 października 2017

Spodenki dresowe

Jesień tego roku nas nie rozpieszcza, więc zaczynamy myśleć o cieplejszym stroju, szczególnie dla najmłodszej pociechy. Postanowiłam wykorzystać znany już wykrój, z którego szyłam spodenki na ciepłą końcówkę lata. Trzeba było co prawda przedłużyć nogawki, ale reszta to cała przyjemność szycia.

Pierwsze spodenki uszyłam z czarnej dresówki, dodałam kokardkę i guziczki. Spodenki uszyły się szybko i w naprawdę miłej atmosferze, a efekt jest zachwycający. Mała jest nimi oczarowana i nawet kiedy ich nie zakłada, lubi je oglądać.


Zadowolona z efektu uszyłam jeszcze jedne spodenki, niby też dresówka, choć z przetłoczeniami, jednak układa się zupełnie inaczej. Spodenki są odrobinę sztywniejsze, może jednocześnie cieplejsze, a mniejsze zachwyty córci to pewnie efekt braku guzików.

Mam nadzieję, że w tym wpisie doskonale widać, że czasami zupełny amator taki jak ja, może uszyć coś całkiem fajnego. Koszty są naprawdę niewielkie, ubranka na pewno oryginalne, a moja satysfakcja bezcenna. A niedoskonałości? Ćwiczenie czyni mistrza, tego się trzymam, z nadzieją na poprawę umiejętności.

Pozdrawiam wszystkich: i tych co są mistrzami szycia, i tych co dopiero rozpoczynają swoją przygodę z szyciem.


czwartek, 19 października 2017

Prosta spódniczka z kieszonkami

Chciałam uszyć prostą spódniczkę dla córci, jednak w moich zasobach Burdy nie znalazłam tego co chciałam. zrobiłam więc samodzielnie wykrój na podstawie książki "Kulisy kroju i szycia -odzież dla dzieci" Zofii Hanus. Super książka, jeśli chodzi o podstawy kroju, więc szybko się uporałam z zadaniem.

Jako pierwsza powstała prosta spódniczka na gumce, z imitacją kieszonek, bo wykorzystałam resztki tkaniny. Dodałam też ozdobne guziki, żeby ożywić całość. Dziwnym trafem zapomniałam pokazać tę spódniczkę na blogu, więc spieszę nadrobić niedopatrzenie, tym bardziej, że już zrobiła się za mała.
Skoro córka podrosła, to trzeba zapewnić nowe odzienie. W ten sposób powstała kolejna spódniczka, w której zrobiłam proste kieszenie z kwiatowej tkaniny, czego nie widać na zdjęciu, choć podczas noszenia, kiedy kieszonki się rozchylają odrobinę, widać to lepiej. Kieszonki, kolorowa gumka plus czerwone guziczki rozjaśniają całość spódniczki.


Prawie równocześnie okazało się, że koszula Tatusia się zużyła, choć tkanina wcałości była jeszcze ładna i niezniszczona, postanowiłam więc w ramach recyclingu uszyć jeszcze jedną prostą spódniczkę. A co? W końcu kobietom strojów nigdy za dużo.

Wykorzystałam ten sam wykrój bazowy, dodając szerszy pasek i zapięcie na suwak pośrodku spódniczki oraz kieszenie. Wykorzystałam też patki z kieszeni koszuli naszywając je z tyłu spódniczki.


 Bardzo mi się ta kratka podoba i mam nadzieję, że to będzie udany recycling. Zobaczymy, co powie młoda jurorka za jakiś czas. Na razie opinie są pozytywne.

W ten sposób uszyłam trzy spódniczki z jednego wykroju, a dodając niewielkie modyfikacje, uzyskałam trzy różne modele. Ten pierwszy sprawdził się super, więc jest nadzieja dla pozostałych.

Czas na szycie dla najmłodszej, która też jako mała kobietka lubi się stroić.

Pozdrawiam więc szyciowo