Chciałam uszyć prostą spódniczkę dla córci, jednak w moich zasobach Burdy nie znalazłam tego co chciałam. zrobiłam więc samodzielnie wykrój na podstawie książki "Kulisy kroju i szycia -odzież dla dzieci" Zofii Hanus. Super książka, jeśli chodzi o podstawy kroju, więc szybko się uporałam z zadaniem.
Jako pierwsza powstała prosta spódniczka na gumce, z imitacją kieszonek, bo wykorzystałam resztki tkaniny. Dodałam też ozdobne guziki, żeby ożywić całość. Dziwnym trafem zapomniałam pokazać tę spódniczkę na blogu, więc spieszę nadrobić niedopatrzenie, tym bardziej, że już zrobiła się za mała.
Skoro córka podrosła, to trzeba zapewnić nowe odzienie. W ten sposób powstała kolejna spódniczka, w której zrobiłam proste kieszenie z kwiatowej tkaniny, czego nie widać na zdjęciu, choć podczas noszenia, kiedy kieszonki się rozchylają odrobinę, widać to lepiej. Kieszonki, kolorowa gumka plus czerwone guziczki rozjaśniają całość spódniczki.
Prawie równocześnie okazało się, że koszula Tatusia się zużyła, choć tkanina wcałości była jeszcze ładna i niezniszczona, postanowiłam więc w ramach recyclingu uszyć jeszcze jedną prostą spódniczkę. A co? W końcu kobietom strojów nigdy za dużo.
Wykorzystałam ten sam wykrój bazowy, dodając szerszy pasek i zapięcie na suwak pośrodku spódniczki oraz kieszenie. Wykorzystałam też patki z kieszeni koszuli naszywając je z tyłu spódniczki.
Bardzo mi się ta kratka podoba i mam nadzieję, że to będzie udany recycling. Zobaczymy, co powie młoda jurorka za jakiś czas. Na razie opinie są pozytywne.
W ten sposób uszyłam trzy spódniczki z jednego wykroju, a dodając niewielkie modyfikacje, uzyskałam trzy różne modele. Ten pierwszy sprawdził się super, więc jest nadzieja dla pozostałych.
Czas na szycie dla najmłodszej, która też jako mała kobietka lubi się stroić.
Pozdrawiam więc szyciowo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 października 2017
środa, 20 września 2017
Słodkie spódniczki dla małej księżniczki
Tak jakoś ostatnio wypada, że zastanawiam się, czy robię przerywnik w szyciu ubranek na porządki domowe, czy w porządkach na szycie. Niemniej czasami się to zazębia, bo znalazłam kawałki tkaniny, takie w sam raz do wykorzystania dla małej dziewczynki. Tak więc z przyjemnością porzuciłam trud porządkowania i przystąpiłam do szycia. Nawet miałam uzasadnienie, bo przecież mała ze wszystkiego powyrastała. Wyszły mi spódniczki proste, nieskomplikowane, ale za to bardzo słodkie, jak dla małej księżniczki.
W tej spódniczce kokardka jest fajna, ale ten guzik to już jest super, o czym zawyrokowała najmłodsza pociecha.
Tutaj kokardki stanowią namiastkę kieszonek, nadają spódniczce wyrazu, a jednocześnie nie obciążają stroju.
W tzw międzyczasie szyje się spódniczka dla starszej córci, a właściwie to staram się uporządkować dom i zapewnić nam ładne obiekty do przechowywania. Ale o tym to pewnie następnym razem.
Pozdrawiam
W tej spódniczce kokardka jest fajna, ale ten guzik to już jest super, o czym zawyrokowała najmłodsza pociecha.
Tutaj kokardki stanowią namiastkę kieszonek, nadają spódniczce wyrazu, a jednocześnie nie obciążają stroju.
W tzw międzyczasie szyje się spódniczka dla starszej córci, a właściwie to staram się uporządkować dom i zapewnić nam ładne obiekty do przechowywania. Ale o tym to pewnie następnym razem.
Pozdrawiam
poniedziałek, 7 marca 2016
Najprostsza spódniczka dla przyszłej mamy
Przyszła mama potrzebuje na pewno odpowiednio wygodnej garderoby, zwłaszcza gdy mały lokator w brzuszku nie jest już taki mały. A jeśli do tego ten czas wypada zimą, to kłopot jakoś większy? Postanowiłam temu zaradzić, jednocześnie stawiając na prostotę. Wykorzystałam posiadaną spódniczkę ciążową, niestety letnią, więc zimą nieco nieużyteczną.
Nie myślałam o tutorialu, więc nie robiłam fotek w trakcie pracy. Jednak dla szyjących nie pierwszy raz może mała sugestia się przyda. Wykorzystałam trapezowy krój spódnicy, odcinając go na linii bioder?, no krótko mówiąc pod brzuszkiem ciążowym. Tu wiadomo: boki zszywamy, obrzucamy , dół stębnujemy, ja użyłam ciepłego i miękkiego sztruksu gruboprążkowanego. Przygotowujemy na brzuszek szeroki pas, najlepiej z bawełny, pamiętając o odpowiednim kierunku uciągania. U mnie pas ma kształt prostokąta, o długości równej obwodowi spódniczki "u góry" i szerokości ok. 30 cm (dla mnie wystarczyło, ale zawsze można zrobić troszkę szerszy). Po zszyciu prostokąta mamy opaskę, którą składamy na pół i doszywamy do dołu spódnicy. Na górze pasa robimy tunel (przerywana linia) i wciągamy szeroką gumkę, najlepiej taką z dziurkami do regulowania długości. I gotowe...
Rozwiązanie okazało się proste i praktyczne, a wygląda też nie najgorzej. Mam nadzieję, że komuś się przyda, bo koszty tej spódniczki są niewielkie. Sztruks kupiony jako końcówka, więc grosze, pas można uszyć z tkaniny z recyklingu, a zaoszczędzone pieniążki można zużytkować znacznie przyjemniej.
Pozdrawiam gorąco.
Nie myślałam o tutorialu, więc nie robiłam fotek w trakcie pracy. Jednak dla szyjących nie pierwszy raz może mała sugestia się przyda. Wykorzystałam trapezowy krój spódnicy, odcinając go na linii bioder?, no krótko mówiąc pod brzuszkiem ciążowym. Tu wiadomo: boki zszywamy, obrzucamy , dół stębnujemy, ja użyłam ciepłego i miękkiego sztruksu gruboprążkowanego. Przygotowujemy na brzuszek szeroki pas, najlepiej z bawełny, pamiętając o odpowiednim kierunku uciągania. U mnie pas ma kształt prostokąta, o długości równej obwodowi spódniczki "u góry" i szerokości ok. 30 cm (dla mnie wystarczyło, ale zawsze można zrobić troszkę szerszy). Po zszyciu prostokąta mamy opaskę, którą składamy na pół i doszywamy do dołu spódnicy. Na górze pasa robimy tunel (przerywana linia) i wciągamy szeroką gumkę, najlepiej taką z dziurkami do regulowania długości. I gotowe...
Rozwiązanie okazało się proste i praktyczne, a wygląda też nie najgorzej. Mam nadzieję, że komuś się przyda, bo koszty tej spódniczki są niewielkie. Sztruks kupiony jako końcówka, więc grosze, pas można uszyć z tkaniny z recyklingu, a zaoszczędzone pieniążki można zużytkować znacznie przyjemniej.
Pozdrawiam gorąco.
środa, 8 lipca 2015
Spódniczki z wypustką i kieszeniami
Podpatrzyłam piękne i, co ważne, wygodne spódniczki: z kieszeniami oraz wypustką. Postanowiłam uszyć podobne dla swojej córci, jednak, jak zawsze pozmieniałam trochę oryginalne wykroje. I tak małe zmiany w ilości marszczeń ze względu na ilość materiału do dyspozycji, daje zupełnie inny fason. A córci spodobały się obie wersje.
Pierwsza to prosta spódniczka z wypustką. Kosztowała mnie sporo wysiłku, bo tkaniny było niewiele, ale kolor super, więc liczyłam zakładeczki, aż się doliczyłam.
W tym świetle trochę kiepsko widać wypustkę, ale tak będzie lepiej
Tu widać też ścieg z nowej maszyny, którym "przestębnowałam" wypustkę. Teraz to mogę się bawić ściegami, a tu stanowi on dodatkową ozdobę spódniczki. No i też, czego tu nie widać, mam pięknie obszyte dziurki na sznureczek, dzięki nowej maszynie. Takich jak tu jeszcze nie uszyłam na maszynie wcześniej. Widać za to, że córcia zagubiła w boju plastikowe zakończenie sznureczka.... hmmm, trzeba uzupełnić.
Druga spódniczka jest rozkloszowana, no i ma dodatkowe kieszonki, w dodatku w innym, żywym kolorze. Ale i tak, krój spódniczki krojem, kieszonki - kieszonkami, ale najważniejsze, że spódniczka jest czerwona.
A jak się doda do tego ukochaną koszulkę z ukochaną Myszką Miki, to już pełnia szczęścia zostaje osiągnięta, co widać. I jak tu nie szyć dla swojego dziecka?
Pozdrawiam gorąco
Pierwsza to prosta spódniczka z wypustką. Kosztowała mnie sporo wysiłku, bo tkaniny było niewiele, ale kolor super, więc liczyłam zakładeczki, aż się doliczyłam.
W tym świetle trochę kiepsko widać wypustkę, ale tak będzie lepiej
Tu widać też ścieg z nowej maszyny, którym "przestębnowałam" wypustkę. Teraz to mogę się bawić ściegami, a tu stanowi on dodatkową ozdobę spódniczki. No i też, czego tu nie widać, mam pięknie obszyte dziurki na sznureczek, dzięki nowej maszynie. Takich jak tu jeszcze nie uszyłam na maszynie wcześniej. Widać za to, że córcia zagubiła w boju plastikowe zakończenie sznureczka.... hmmm, trzeba uzupełnić.
Druga spódniczka jest rozkloszowana, no i ma dodatkowe kieszonki, w dodatku w innym, żywym kolorze. Ale i tak, krój spódniczki krojem, kieszonki - kieszonkami, ale najważniejsze, że spódniczka jest czerwona.
A jak się doda do tego ukochaną koszulkę z ukochaną Myszką Miki, to już pełnia szczęścia zostaje osiągnięta, co widać. I jak tu nie szyć dla swojego dziecka?
Pozdrawiam gorąco
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Sztruksowa spódniczka z kwiatkiem
Na fali szycia sztruksu stworzyłam jeszcze spódniczkę, w tym samym kolorze co ostatnia sukienka. Wykrój znalazłam w "OTTOBRE" nr 4 z 2008 r. Oczywiście nie obyło się bez małych modyfikacji, ale najważniejszą wprowadziłam dopiero po uszyciu prawie całości. Można powiedzieć rzutem na taśmę.., bo pruć strasznie nie lubię i jak nie muszę, to nie pruję. Uznałam, że dla tak małej dziewczynki (niecałe dwa latka) lepsza jest jednak spódniczka na gumce. Co okazało się prawdziwe, chociaż dziś przyszyłabym gumkę jeszcze inaczej.
Tym razem modelka współpracowała trochę lepiej, więc możecie zobaczyć jak układa się całość.
Tu jeszcze widok z boku, na kieszonki i aplikacje.
A teraz w zestawie z sweterkiem pokazanym tutaj.
A teraz szczegóły. Mówiłam już wcześniej, że znalazłam tkaninę idealną do łączenia z tym sztruksem, a chciałam wykorzystać ją do maksimum. Poznajecie, to te same kwiatki.
Tutaj jako wewnętrzna strona paska i wykończenie rozporka
A teraz jako małe kwiatki w aplikacji na kieszonce
Dopiero w takim powiększeniu zauważyłam, że kieszeń wygląda na krzywo przyszytą. A nie jest! To po prostu kieszeń o rozszerzającym się ku górze kroju. Ale przy prążkach sztruksu wygląda na krzywiznę. Zostaje Wam uwierzyć mi na słowo. Najważniejsze, że na modelce tego właściwie nie widać, a uwagę przyciągają ozdobne zakładki.
Tym razem modelka współpracowała trochę lepiej, więc możecie zobaczyć jak układa się całość.
| Sztruksowa spódniczka / Corduroy skirt |
Tu jeszcze widok z boku, na kieszonki i aplikacje.
| Sztruksowa spódniczka / Corduroy skirt |
A teraz w zestawie z sweterkiem pokazanym tutaj.
| W zestawie ze sweterkiem / Outfit: skirt and jacket |
A teraz szczegóły. Mówiłam już wcześniej, że znalazłam tkaninę idealną do łączenia z tym sztruksem, a chciałam wykorzystać ją do maksimum. Poznajecie, to te same kwiatki.
Tutaj jako wewnętrzna strona paska i wykończenie rozporka
| Podszewka / Lininig |
A teraz jako małe kwiatki w aplikacji na kieszonce
| Kwiatowa aplikacja / Floral applique |
| Aplikacja na kieszonce z zakładkami / A pocket with overlaps and applique |
Dopiero w takim powiększeniu zauważyłam, że kieszeń wygląda na krzywo przyszytą. A nie jest! To po prostu kieszeń o rozszerzającym się ku górze kroju. Ale przy prążkach sztruksu wygląda na krzywiznę. Zostaje Wam uwierzyć mi na słowo. Najważniejsze, że na modelce tego właściwie nie widać, a uwagę przyciągają ozdobne zakładki.
niedziela, 9 lutego 2014
Szydełkowa spódniczka i sukienka dla małej dziewczynki
Pierwsza propozycja to prosta szydełkowa spódniczka, szybka do zrobienia ;-) i co najważniejsze, wygodna.
Przedstawiam ogólny schemat wykonania. Początkowa liczba oczek i ilość
rzędów zależy od rozmiaru, włóczki, szydełka, oczekiwanej długości.
Spódniczkę uzupełnia prosty pasek wykonany półsłupkami z narzutem, dużym
kwiatem jako klamry paska i małymi kwiatkami z koralikami na jego
końcach. Dodatkowo wszyłam w pasek szeroką gumkę, bo przecież wiązany
pasek to żaden problem dla małych paluszków.
Taka szydełkowa spódniczka nie powinna sprawić problemu nawet początkującym "dziergaczom".
W razie wątpliwości pytajcie. Szydełkowa sukienka
Sukienka jest eleganckim rozwiązaniem na zimowe, i nie tylko, większe wyjście. Proste kolory, krój, a efekt bezcenny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







