Lato upłynęło nam na remontach i organizacji domu, a kiedy pojawiła się chwila wolnego czasu, to błyskawicznie zrobiło się chłodno. Szybko trzeba było zrobić przegląd czapek, apaszek, szalików w domu i okazało się, że trzeba uzupełnić garderobę. Poświęciłam przedpołudnie, przy intensywnej współpracy mojej 2,5-letniej córki na uszycie czapek i kominów.
W pierwszej wersji mamy piękną tkaninę w serduszka, która podobała się obu dziewczynom. Nie mogą mieć przecież jednakowego zestawu, więc dla młodszej uszyłam dwustronny komin i czapkę.
Synek wybrał sobie inne zestawienie tkanin i oczywiście zażyczył sobie wersję dwustronną czapki i komina.
Jak się można było spodziewać, kiedy już byliśmy gotowi na chłodniejsze dni, zrobiło się ciepło. Korzystamy więc z pięknego słońca i prezentujemy modele czapek i kominów na szczęśliwych posiadaczach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 października 2018
czwartek, 21 kwietnia 2016
Kompleciki dla dzidziusia
Słodkich robótek ciąg dalszy. Wzory moje własne, tworzone metodą prób i błędów.
Pierwsze dwa to komplecik: czapka + botki. Mnie podoba się prosta biel, ale zawsze można dodać np. różową, niebieską ozdobę.
Tutaj komplecik dla ciut starszego niemowlaka 6-9 miesięcy - czapka + otulacz na szyjkę.
Na koniec jeszcze butki
i maleńkie balerinki.
To na pewno nie ostatnie tego typu prace, ale na razie przerwa - brak czasu na dłuższe wymyślanie, ale na pewno nie koniec robótkowania w ogóle.
Pozdrawiam.
Pierwsze dwa to komplecik: czapka + botki. Mnie podoba się prosta biel, ale zawsze można dodać np. różową, niebieską ozdobę.
Tutaj komplecik dla ciut starszego niemowlaka 6-9 miesięcy - czapka + otulacz na szyjkę.
Na koniec jeszcze butki
i maleńkie balerinki.
To na pewno nie ostatnie tego typu prace, ale na razie przerwa - brak czasu na dłuższe wymyślanie, ale na pewno nie koniec robótkowania w ogóle.
Pozdrawiam.
środa, 6 stycznia 2016
Komplet chusta i czapka dla dziewczynki
Witam serdecznie wszystkich w Nowym Roku i życzę tego, co najlepsze, by się nam dobrze działo.
W międzyczasie szycia i ogarniania codziennych obowiązków, jeszcze przedświatecznych, udało mi się wydziergać czapkę i chustkę, tzn coś, co znane jest pod nazwą baktus, a pomogła mi podpowiedź Autorki bloga, za co serdecznie dziękuję. Całość ozdobiłam drewnianymi guziczkami.
Mam nadzieję, że taki komplet trochę posłuży, choć okazało się, że chusta jest super puszysta i ciepła, a zima w tym roku jakoś się nie spieszyła do nas, ale w końcu dotarła. Może śniegu nie za wiele, ale mróz jak najbardziej. A na mniej mroźne dni wydziergałam cieńszą wersję, którą pokażę w następnym poście.
Pozdrawiam gorąco
W międzyczasie szycia i ogarniania codziennych obowiązków, jeszcze przedświatecznych, udało mi się wydziergać czapkę i chustkę, tzn coś, co znane jest pod nazwą baktus, a pomogła mi podpowiedź Autorki bloga, za co serdecznie dziękuję. Całość ozdobiłam drewnianymi guziczkami.
Mam nadzieję, że taki komplet trochę posłuży, choć okazało się, że chusta jest super puszysta i ciepła, a zima w tym roku jakoś się nie spieszyła do nas, ale w końcu dotarła. Może śniegu nie za wiele, ale mróz jak najbardziej. A na mniej mroźne dni wydziergałam cieńszą wersję, którą pokażę w następnym poście.
Pozdrawiam gorąco
środa, 9 grudnia 2015
Zimowa czapka dla chlopca
Zrobienie tej czapki i szalika to przyjemność. Ponieważ wykorzystywałam pozostałość włóczki po robótkach Mamy, musiałam dobrze kombinować, żeby wystarczyło na wszystko, co zaplanowałam, czyli czapkę i szalik. No i musiał być oczywiście pompon, czego zażyczył sobie właściciel.
czwartek, 20 listopada 2014
Czas na zimę! Czapki ... na głowy
Czas na zimowe przygotowania. A że najczęściej to "szewc bez butów chodzi" tym razem czapka przygotowana na szybko na szydełku dla mnie. Oczywiście chwilę czekała na prezentację, bo ta szaruga za oknem nie sprzyja robieniu fotek, a o wczesnych szarościach wieczornych nawet nie ma co mówić.
Dodatkowo wydłubałam na drutach komplet dla synka z pięknej granatowej włóczki. I tu wielkie podziękowania dla Was blogowiczek za inspirację na wykonanie palców w rękawiczkach.
Dodatkowo wydłubałam na drutach komplet dla synka z pięknej granatowej włóczki. I tu wielkie podziękowania dla Was blogowiczek za inspirację na wykonanie palców w rękawiczkach.
niedziela, 21 września 2014
środa, 17 września 2014
Jesienna czapeczka dla dziewczynki
Czas na jesienną czapeczkę. Najciekawsze jest zawsze wybieranie wzorów. Wykonanie jest zawsze powolne, ale radość na koniec duża. A taką czapkę zrobiłam dla mojej córci.
czwartek, 13 lutego 2014
Czapka i szalik dla dziewczynki
Ostatnio pisałam o czapkach dla chłopaka. I chociaż chciałam się pochwalić czymś innym, to skoro taki śnieżek piękny jeszcze popadał, to teraz coś dla dziewczynki. Czapkę i szalik zrobiłam na szydełku, które jakoś lepiej mi pasuje do tego typu robótki. Chociaż czapka dla chłopaka na szydełku... hm, trudno mi sobie to wyobrazić. Ale w przypadku dziewczynki mogłam sobie pozwalać. A oto co mi wyszło.
Modelka odmówiła współpracy i musiałam zadowolić się taką, co nie zaprotestuje ;-D.
poniedziałek, 10 lutego 2014
Czapki, szaliki i rękawiczki
Zostaję w tematyce zimowej. Tym razem komplet czapka, szalik, rękawiczki, które udało mi się popełnić w dwóch odsłonach. Pierwsza powstała dla jeszcze małego chłopaka, z nausznikami i wiązaniem pod brodą.
A tu jeszcze szczęśliwy posiadacz owego kompletu
Całość została zrobiona na drutach: ściegiem ściągaczowym wywinięcie czapki i ściągacz rękawiczek, reszta ściegiem gładkim prawym.
Czapka: z początkowej liczby oczek na odpowiedniej wysokości (wszystko mierzone z natury ;) ) rozpoczęłam gubienie oczek. Wszystkie oczka podzieliłam na cztery równe części i w każdej części gubiłam oczko drugie i przedostatnie. Ostatnie kilkanaście oczek ściągnęłam nitką i ... gotowe.
Szalik chyba nie jest skomplikowany nawet dla początkujących drutowiczek. Trzeba pamiętać jedynie o ładnym brzegu. Ja to robię tak: zdejmuję pierwsze oczko w rzędzie bez przerabiania, następne przerabiam wg wzoru.
Rękawiczki - to jednak trochę bardziej skomplikowana sprawa. Dla najbardziej zdeterminowanych... nie ma żadnych przeszkód. Opis w tym miejscu...zanudziłby Was na śmierć (niedopuszczalne, bo dla kogo pisałabym później ;) ), więc odsyłam do odpowiednich poradników. Ja korzystałam z książki "Robimy na drutach" Graf Janne, Steinert Gundula, ale oczywiście nie jest to jedyna słuszna pozycja.
Całość wykończyłam haftem - typową jodełką ułożoną w geometryczny wzór.
A tu jeszcze szczęśliwy posiadacz owego kompletu
Ale dzieci rosną...Oczywiście o rok starszy chłopak nie może nosić dzidziusiowej czapki ;-) . I tak powstała druga odsłona kompletu. Oczywiście należało dokonać poprawek.
Całość została zrobiona na drutach: ściegiem ściągaczowym wywinięcie czapki i ściągacz rękawiczek, reszta ściegiem gładkim prawym.
Czapka: z początkowej liczby oczek na odpowiedniej wysokości (wszystko mierzone z natury ;) ) rozpoczęłam gubienie oczek. Wszystkie oczka podzieliłam na cztery równe części i w każdej części gubiłam oczko drugie i przedostatnie. Ostatnie kilkanaście oczek ściągnęłam nitką i ... gotowe.
Szalik chyba nie jest skomplikowany nawet dla początkujących drutowiczek. Trzeba pamiętać jedynie o ładnym brzegu. Ja to robię tak: zdejmuję pierwsze oczko w rzędzie bez przerabiania, następne przerabiam wg wzoru.
Rękawiczki - to jednak trochę bardziej skomplikowana sprawa. Dla najbardziej zdeterminowanych... nie ma żadnych przeszkód. Opis w tym miejscu...zanudziłby Was na śmierć (niedopuszczalne, bo dla kogo pisałabym później ;) ), więc odsyłam do odpowiednich poradników. Ja korzystałam z książki "Robimy na drutach" Graf Janne, Steinert Gundula, ale oczywiście nie jest to jedyna słuszna pozycja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


