Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla domu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 sierpnia 2018

Recyclingowe koszyczki

Córcia dostała tablicę i ma teraz mnóstwo magnesików i kredy do rysowania. Po pierwszym podejściu składania ich w pudełeczku zapadła decyzja: trzeba to zorganizować inaczej. Postanowiłam wykorzystać puste butelki po płynie doprania jako zawieszki na wszelkie przybory tablicowe. Dzieciaki zapewniają, że wygodne i nawet jestem skłonna im uwierzyć, bo już trochę je testują.



Ostatnio mało czasu mam na własne pasje, ale z drugiej strony realizuję się jako mama organizując ciekawe zajęcia moim pociechom, co można zobaczyć na blogu.
Pozdrawiam



piątek, 5 stycznia 2018

Wyjątkowy anioł

Anioł powstał na specjalne zamówienie. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba.




środa, 20 grudnia 2017

Szopka

Już od dawna zbierałam się za zrobienie szopki świątecznej, tylko cały czas marzyłam o takiej szopce zrobionej z piernika. Zawsze jednak jest tyle innych wyzwań, a dzieciaki raczej nie pomogą przy tak precyzyjnej pracy. Zrobiłam więc szopki zupełnie inne. Można je postawić lub powiesić na choince i mają naprawdę sporo uroku.





Inne są z papierowej wikliny


Ostatnia szopka, w porównaniu do poprzednich jest przestrzenna, a nie płaska. Z przyjemnością postawimy ją na honorowym miejscu w Boże Narodzenie.

Pozdrawiamy



poniedziałek, 18 grudnia 2017

Sielsko anielsko

Ostatnio staję przed trudnymi wyborami, tworzyć coś nowego, czy publikować nowe posty... I serce ciągnie w jedną i w drugą,  ostatecznie wygrało tworzenie na potrzeby szkolno-przedszkolne. Pomysły moje, choć tym razem dzieciaki pomagały tam gdzie tylko mogły. Tym sposobem powstała całkiem spora grupka aniołków






Nie wiem, jak Wam, ale mnie za każdym razem urzeka ta biel aniołów.

Dla odmiany powstały jeszcze anioły ze wstążek, takie trochę w stylu retro. Ciekawa jestem, jak się Wam spodobają?


Na koniec taki prosty, minimalistyczny z papierowej wikliny
Pozdrawiam gorąco


czwartek, 28 września 2017

Przytulamy misie

W ramach kolejnego przerywnika między głównymi "zadaniami" dziecię moje uprosiło mnie o "coś do usypiania misia".  No bo jak to dziewczyny mają kołyskę dla lalek, a chłopaki to co, też chcą ułożyć swojego misia/lwa do snu. Przyznałam rację i tak na szybko uszyłam becik z dwu prostokątów i ocieplinki. Po dodaniu sznureczków i pikowaniu okazało się, że to nawet fajne. A do tego wielozadaniowe, bo oprócz tradycyjnego użycia becika, może służyć również jako hamak dla maskotki.

Najpierw wg zamysłu becik miał być wiązany tak:
 Potem uznaliśmy, że tak nawet wygodniej

Kiedy starsza córcia zobaczyła efekty pracy, to też zamarzyła się jej własna wersja takiego becika dla lalki

Tutaj dodałam jeszcze nosidełko do kompletu i już mamy wyjściowe wyposażanie zabawkowe dla lalek moich dziewczyn


Szycie całości to zaledwie taka dłuższa chwila, a dzieci zaspokojone.


Pozdrawiam wszystkich i życzę, żeby uszczęśliwianie dzieci było zawsze tak łatwe jak tym razem



niedziela, 3 września 2017

Czas na porządki - pudełek czar

Dopadła mnie fala porządkowania, co wcale nie jest łatwe w naszej rodzince. W końcu każdy ma swoje skarby i skarbeczki, absolutnie niezbędne i nie do wyrzucenia. Zaskakujące, jak cenne dla dzieci mogą być nieforemne ścinki-wycinanki, czy inne równie ciekawe okazy. Trzeba więc mieć miejsce na ich gromadzenie. Jednocześnie znalazłam nieużywane pudełka na płyty CD, stąd pokusiłam się o mały recycling. Pomysł na pudełko z opakowań płyt CD znalazłam w sieci, jest ich sporo, a różnią się w zasadzie detalami wykończenia. Ja użyłam naklejek ze zwierzakami do ozdobienia ścianek, a dno powstało z tekturki oklejoną ładną okleiną meblową. Co mi się tu podoba to to, że mogę zawsze zmienić wykończenie ścianek na inne.

 Dodatkowo wykorzystałam trochę większe, "książkowe" opakowania na płytki CD i mam super pudełko, bardzo pojemne i kolorowe na różne drobiazgi.
W tzw. międzyczasie pojawiły się w naszym domu zabawowe pieniądze. Super, ale przechowywanie to już inna bajka, bo nie miałam pomysłu na wygodne, poręczne opakowanie, symulujące jednocześnie portfel i kasę. Natchnienie pojawiło się wraz z pewnymi ciasteczkami. Fajne pudełko, wystarczyło okleić, tu zużyłam resztki oklein i gotowe. Teraz nie ma wymówek, bo nie wiem gdzie schować ;),
 Jeszcze inne pudełko stworzyłam na układankę, nomen omen o zimowej tematyce. Wystarczył kawałek grubszej tekturki z innego opakowania, kawałki okleiny i już mam recyclingowe pudełko do przechowywania układanki. Jedyna ozdoba pochodzi z oryginalnego pudełka sprzed 20-stu (30-stu? ) lat (niemożliwe, aż tyle?) Czy ktoś miał podobną układankę/loteryjkę?
Część porządków za nami czas na inne zadania, choć pudełek do przechowywania nie za wiele, więc pewnie jeszcze coś postaram się zrobić.

Pozdrawiam


piątek, 25 sierpnia 2017

Ozdobne pudełko

Na fali robienia porządków postanowiłam zrobić dla córci ozdobne pudełeczka na spinki i korale. Do tej pory umieszczone w większej szkatułce były wiecznie splątane, a szybkie uczesanie się do przedszkola i znalezienie właściwych gumek i spinek było w sferze marzeń.


A teraz proszę, nie ma wymówek. Oby tak zostało na dłużej.

Pozdrawiam




wtorek, 21 marca 2017

Etui na tablet

Dawno nic tu nie pisałam, chociaż coś niecoś uszyłam. Brak jednak czasu i warunków na ładne zdjęcia, więc wszystko musiało zaczekać na swoją kolej. Mały człowieczek jest zazdrosny o czas mamusi, a ci więksi... no też chcą coś ze mną porobić. Częściej więc działam na polu zabawowym, czego efekty możecie znaleźć na moim blogu, a z wiosną mam nadzieję, że i tu się zacznie więcej coś dziać. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnicie zupełnie. Tymczasem na miarę potrzeb powstało etui na tablet - mięciutkie wnętrze, ocieplinka i sztywniejsza "okładka" z małą ozdobą. Chwila moment i gotowe, a i tak długo się nie mogło doczekać zdjęcia.




czwartek, 19 stycznia 2017

Kuchenka dla dzieciaków

Ostatnio rzadko tutaj piszę, częściej wymyślam coś dla dzieciaków, po drodze święta..., no i nasza Najmłodsza ma zazwyczaj inne plany. Co tam mama ma dłubać, pisać, jakieś fotki robić, skoro Ona jest najważniejsza. Jednak wykorzystałam chwilę i udało się mi stworzyć kuchenkę dla dzieci. Długo już mi chodziła po głowie, bo córcia całkiem niezłe wyposażenie posiadła, co to się raczej walało po skończonej zabawie. Po prawdzie trzeba przyznać, że sprzątać za każdym razem od zabawy do zabawy ... nuda. A teraz to i o porządek łatwiej. Wystarczyły kartonowe pudła, opakowania po lodach, zużyte płyty CD, trochę okleiny i mnóstwo inwencji i  jeszcze więcej... cierpliwości.

Tak się prezentuje bez ruchomego wyposażenia

A tu już z kuchenną zastawą. Prawda, że wygląda nieźle? A w piekarniku - z szybką, jak w prawdziwym - zmieszczą się nawet dziecięce tacki i można się bawić w pieczenie pierniczków.


I tylko nie wiem, kto jest bardziej zadowolony, ja czy dzieciaki. Mnie rozpiera duma i nadzieja, że wreszcie nastanie porządek, a dzieciaki w końcu mogą bardziej konstruktywnie się bawić. Gdyby tylko jeszcze, nasza raczkująca Latorośl nie przeszkadzała w zabawie...



środa, 19 października 2016

Jesienne róże z liści

Szyje się sporo, tylko nie ma warunków do robienia zdjęć, więc muszę się uzbroić w cierpliwość. Na razie tak w ramach przerywników zrobiliśmy ozdoby do domu: różane bukiety z jesiennych liści.



Niby nic, a ładnie wygląda.
Pozdrawiam i życzę pięknej pogody


piątek, 29 lipca 2016

Super pudełko do przechowywania

Niewiele mam czasu  ostatnio na szycie i inne robótki, bo moja niespełna pięciomiesięczna córcia odmawia współpracy, a właściwie jest strasznie zazdrosna o uwagę mamusi. A jeśli jeszcze musi się nią dzielić ze starszym rodzeństwem, to używa środków, które chyba powinny zostać zakazane wszelkimi konwencjami pokojowymi. Płacz maluszka, jeśli nie zmiękczy co wrażliwsze serca, to na pewno jest świetnym motywem do podjęcia działań w celu uzyskania błogiej ciszy. Tylko jak tu te pokojowe zakazy wprowadzić w życie, tak by wszyscy zainteresowani byli zadowoleni? Nie widzę żadnego sposobu i zostaje nam się trochę pomęczyć, zanim mamusia przestanie być taka niezbędna.

Teraz cieszę się, że udało mi się uszyć super pudełko do przechowywania zabawek małej. Już dawno się do tego przymierzałam, a teraz okazało się to wręcz niezbędne. Moje pudełko - box ma same zalety: lekkie, łatwo można uprać "obicie", łatwo je reanimować, w przypadku zdefasonowania, a na koniec można je złożyć, jeśli akurat nie jest potrzebne. Podglądałam różne tego typu prace (" how to sew fabric storage box"), ale ten sposób okazał się wyjątkowy. Dodałam od siebie jedynie wąskie stębnowania. Podobały mi się jeszcze takie z otworem na chwytanie  i takie z uchwytami i oddzielnym dnem. Oczywiście te tutaj to tylko przykłady, bo zobaczyłam mnóstwo pięknych pudełek i nie sposób wszystkich wymienić. A to moje pudełko, szyte na szybko, póki dzidzia śpi, co znaczy baaaardzo szybko, bo mała nie lubi tracić czasu na spanie.


Dziękuję za wytrwanie w czytaniu przydługiego komentarza. Obiecuję, że jak tylko trochę się ogarniemy, to zacznę znowu regularnie bywać u Was w gościnie, drodzy blogowicze. Na razie proszę nie zapominajcie o iwonkowych-pasjach i zaglądajcie.
Pozdrawiam i do szybkiego spotkania w blogosferze.



czwartek, 16 czerwca 2016

Ozdabiamy segregatory

Na razie szydełko znalazło się na ostatniej pozycji w rankingu rzeczy do zrobienia i misiowa dziewczynka musi dłużej poczekać na kolegę. Nie oznacza to jednak, że nic u nas się nie dzieje. Dużo szyję, choć najmniejsza modelka nie dość, że nie współpracuje w trakcie pozowania, to jeszcze nie pomaga w czasie szycia, ba, nie tylko szycia... Jak uda mi się namówić ją do współpracy, czy chociaż nie przeszkadzania to pokażemy co zdziałałyśmy.

Dziś jednak krótko o zupełnie innej "dłubance". Twórczość plastyczna dzieciaków wymaga odpowiedniej oprawy. Postanowiliśmy wykorzystać zwykłe segregatory, a żeby były oryginalne to użyliśmy dostępnych środków.
Wersja "dziewczyńska" z kwiatami z płatków róż, oczywiście suszonych
 
i "chłopacka" oparta na klasycznych rozwiązaniach


Całość jest polakierowana, żeby nie uszkodziła się zbyt łatwo w użytkowaniu.
Dzieciakom się podoba, a ja jestem zadowolona, że stosunkowo niewielkim nakładem pracy mam coś ładnego w domu, przy nie zmienionej funkcjonalności.

Pozdrawiam


wtorek, 22 grudnia 2015

Szydelkowe anioly inaczej

Miałam ambitny plan wydziergać do kompletu Mikołaja, ale ... co się odwlecze to nie uciecze. Za to anioły gotowe. Może nie mają tej szydełkowej delikatności jak ażurowe anioły, ale za to są bardziej "całoroczne"



Ciepłych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, 
bogatego Mikołaja, 
wielu inspiracji i udanych realizacji w Nowym Roku


niedziela, 20 grudnia 2015

Szydełkowych aniołków czar

W tym roku nie szydełkowałam dużo z braku czasu, ale na podstawie wzorów z zeszłego roku, po małych modyfikacjach wydłubałam mały komplecik : aniołki i dzwoneczki




A do tego wydziergałam w zeszłym roku ("wieszadełka" wisiały u nas w domu), choć nie pokazywałam, to nadrobię teraz








wtorek, 28 lipca 2015

Igielnik

Tak się złożyło, że mam sporo igieł. Do tej pory jakoś tam sobie leżały w pudełeczku, ale ani to było wygodne, ani estetyczne. Myślałam już od bardzo dawna o uszyciu igielnika. Ale nie mogłam się jakoś zdecydować.  Bardzo podobała mi się estetyka takich, ale już wnętrze z filcowymi "stronami" wydawało się zbyt delikatne. Widziałam też takie portfelikowe  tu i tu i kartonowe tu . Ostatecznie podpowiedź znalazłam tutaj, choć trochę inaczej wykonałam swój igielnik. Wykorzystałam różne ściegi, które oferuje moja maszyna, w tym też możliwość "haftu krzyżykowego". Wymaga to na pewno jeszcze większego wyczucia i super precyzji, co znaczy, że dużo nauki przede mną, ale i tak jestem zadowolona.





A tu mała poduszeczka na szpilki i pudełeczko na nici do kompletu.

Na razie zapowiada się mało szycia, bo więcej czasu spędzamy na wycieczkach z dzieciakami.Nie mogę się już doczekać, bo mam parę nowych pomysłów, chociaż obawiam się, że na razie pewnie ich jak zwykle znowu przybędzie, a dużo mniej się zrealizuje. No ale cóż, zobaczymy...

Pozdrawiam