Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękawiczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękawiczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Czas na zimę! Czapki ... na głowy

Czas na zimowe przygotowania. A że najczęściej to "szewc bez butów chodzi" tym razem czapka przygotowana na szybko na szydełku dla mnie. Oczywiście chwilę czekała na prezentację, bo ta szaruga za oknem nie sprzyja robieniu fotek, a o wczesnych szarościach wieczornych nawet nie ma co mówić.




Dodatkowo wydłubałam na drutach komplet dla synka z pięknej granatowej włóczki. I tu wielkie podziękowania dla Was blogowiczek za inspirację na wykonanie palców w rękawiczkach. 




poniedziałek, 10 lutego 2014

Czapki, szaliki i rękawiczki

Zostaję w tematyce zimowej. Tym razem komplet czapka, szalik, rękawiczki, które udało mi się popełnić w dwóch odsłonach. Pierwsza powstała dla jeszcze małego chłopaka, z nausznikami i wiązaniem pod brodą.

A tu jeszcze szczęśliwy posiadacz owego kompletu


Ale dzieci rosną...Oczywiście o rok starszy chłopak nie może nosić dzidziusiowej czapki ;-) . I tak powstała druga odsłona kompletu. Oczywiście należało dokonać poprawek.

cap, scarf, gloves, knitted, for kids


Całość została zrobiona na drutach: ściegiem ściągaczowym wywinięcie czapki i ściągacz rękawiczek, reszta ściegiem gładkim prawym.
Czapka: z początkowej liczby oczek na odpowiedniej wysokości (wszystko mierzone z natury ;) ) rozpoczęłam gubienie oczek. Wszystkie oczka podzieliłam na cztery równe części i w każdej części gubiłam oczko drugie i przedostatnie. Ostatnie kilkanaście oczek ściągnęłam nitką i ... gotowe.
Szalik chyba nie jest skomplikowany nawet dla początkujących drutowiczek. Trzeba pamiętać jedynie o ładnym brzegu. Ja to robię tak: zdejmuję pierwsze oczko w rzędzie bez przerabiania, następne przerabiam wg wzoru.
Rękawiczki - to jednak trochę bardziej skomplikowana  sprawa. Dla najbardziej zdeterminowanych... nie ma żadnych przeszkód. Opis w tym miejscu...zanudziłby Was na śmierć (niedopuszczalne, bo dla kogo pisałabym później ;) ), więc odsyłam do odpowiednich poradników. Ja korzystałam z książki "Robimy na drutach" Graf Janne, Steinert Gundula, ale oczywiście nie jest to jedyna słuszna pozycja.


Całość wykończyłam haftem - typową jodełką ułożoną w geometryczny wzór.