Trudno się zdecydować. Z jednej strony anioły 3D są wyjątkowo piękne, a na choince niezastąpione, z drugiej strony anioły dwuwymiarowe - płaskie mają swój niezwykły urok. Uległam pokusie i zrobiłam aniołki, gotowe strzec spokojnego snu. Tak wyglądają na poduszkach uszytych z mięciutkiej i cieplutkiej flanelki.
Tak wyglądają same aniołki
A wykonane są na podstawie poniższego wzoru-bazy, którą podzieliłam na trzy części: głowę, tułów i sukienkę. Wszystkie aniołki mają ten sam tułów, podobny rozmiar głowy z modyfikacjami aureolki i różne sukienki. Powstawały one pod natchnieniem chwili, więc nawet nie zapisywałam wzorów. Skrzydełka wykonywałam analogicznie do wzoru sukienki.
W tym przedświątecznym czasie, jest doskonała okazja do wykonania takiego słodkiego prezentu dla najmłodszych. Myślę, że z aniołkiem na poduszce, każdy nasz Aniołek, będzie chętniej zasypiał. Proszę pochwalcie się swoimi projektami. A jeśli macie jakieś pytania, piszcie, postaram się pomóc.
Pozdrawiam wszystkich.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 grudnia 2014
piątek, 21 lutego 2014
Malinowa podusia
Porządki, porządki, porządki... Znalazłam spory kawałek tkaniny w burym kolorku, ale za to z malinowym wzorkiem - takie małe wspomnienie malinek z działki. Sama tkanina najlepsza na poszewkę, a i ilość też odpowiednia. Tym sposobem powstały takie oto poduszki, chyba na razie ostatnie, bo już mam nowe pomysły na coś zupełnie innego.
Mam nadzieję, że spodoba się Wam mój pomysł na wykończenie.
Kołderkowe zwierzaki
Obiecałam, że pokażę moje oswojone "szyciowo" zwierzątka. No i proszę.. jeszcze chwila. Uszyłam to już jakiś czas temu dla najbardziej wymagającego klienta - mojego Syneczka. Musiały być pieski i kotki, no i jakiś lew też by się przydał. Chciałam połączyć przyjemne z pożytecznym, więc powstały poszewki na kołdrę/kocyk i poduszkę. A wygląda to tak:
I jeszcze same zwierzaki:
Ale żeby nie było za prosto, no bo przecież gdzie ten lew? - to na drugiej stronie kołderki ... jest. No i oczywiście ma towarzystwo, nawet dość liczne
Cała zwierzakowa kompania jakoś się oswoiła i nigdzie jak na razie nie uciekła, więc prezentuje się z dumą.
Dzisiaj trochę inaczej uszyłabym te wszystkie zwierzaki, bo widzę wszystkie niedociągnięcia ( a może to efekt zmęczenia niezliczonymi zabawami z ich Panem i stałym towarzyszem? ;-D). Właścicielowi to nie przeszkadza, bo na początku długo mieliśmy problem, którą stronę obrócić na wierzch ;).
Na koniec zostały mi jeszcze resztki materiału, zmarnować szkoda, a w domu, każde miejsce cenne, więc powstała podusia z zupełnie innej bajki. Zamarzył mi się hafcik, którego teraz pilnuje kaczka, żeby nikt go nie sponiewierał. W tajemnicy zdradzę, że jednak grzecznie spać na podusi na razie pozwala ;).
I jeszcze same zwierzaki:
Ale żeby nie było za prosto, no bo przecież gdzie ten lew? - to na drugiej stronie kołderki ... jest. No i oczywiście ma towarzystwo, nawet dość liczne
Cała zwierzakowa kompania jakoś się oswoiła i nigdzie jak na razie nie uciekła, więc prezentuje się z dumą.
Dzisiaj trochę inaczej uszyłabym te wszystkie zwierzaki, bo widzę wszystkie niedociągnięcia ( a może to efekt zmęczenia niezliczonymi zabawami z ich Panem i stałym towarzyszem? ;-D). Właścicielowi to nie przeszkadza, bo na początku długo mieliśmy problem, którą stronę obrócić na wierzch ;).
Na koniec zostały mi jeszcze resztki materiału, zmarnować szkoda, a w domu, każde miejsce cenne, więc powstała podusia z zupełnie innej bajki. Zamarzył mi się hafcik, którego teraz pilnuje kaczka, żeby nikt go nie sponiewierał. W tajemnicy zdradzę, że jednak grzecznie spać na podusi na razie pozwala ;).
czwartek, 20 lutego 2014
Coś na spokojny sen...poduszka i kołderka
Ostatni post, a może tylko pogoda, nieciekawa dzisiaj, sprzyjają jakoś skłonnościom do leniuchowania. Od tego to już maleńki kroczek by oddać się temu, co większość z nas bardzo lubi, czyli małej drzemce. Szczególnie, że dla dzieciaczków to ważny punkt dnia. A śpi się najlepiej we własnym domku, we własnym łóżeczku i w pięknej pościeli. No i się zaczęło...
Przejrzałam domowe "skarby" i znalazłam fajną, prostą tkaninę w krateczkę, ale ciut za wąską. Toteż znalazł się do tego, i ładny biały materiał. Uszyć poszewki na poduszki i kołderkę tak po prostu? Niemożliwe! Byłoby za prosto ;-D. Tym sposobem pojawiły się w naszym domku misie, takie jak ten na podusi...
A te to już na kołderce. Pamiętałam, że misie nie muszą być tylko chłopcami ;-).
Wybaczcie jakość zdjęcia. Nie jest łatwo zrobić fotkę dużemu obiektowi tak, żeby zachować szczegóły.
Mam nadzieję, że spodobają się Wam moje misiaczki. Następnym razem pokażę moje udomowione zwierzaczki, oczywiście oswojone szyciowo ;).
Przejrzałam domowe "skarby" i znalazłam fajną, prostą tkaninę w krateczkę, ale ciut za wąską. Toteż znalazł się do tego, i ładny biały materiał. Uszyć poszewki na poduszki i kołderkę tak po prostu? Niemożliwe! Byłoby za prosto ;-D. Tym sposobem pojawiły się w naszym domku misie, takie jak ten na podusi...
A tak wygląda całość:
Wybaczcie jakość zdjęcia. Nie jest łatwo zrobić fotkę dużemu obiektowi tak, żeby zachować szczegóły.
Mam nadzieję, że spodobają się Wam moje misiaczki. Następnym razem pokażę moje udomowione zwierzaczki, oczywiście oswojone szyciowo ;).
czwartek, 13 lutego 2014
Poduszka na Walentynki
Z reguły nie przepadam za nowymi "świątkami", więc i Walentynki traktuję jedynie jako okazję do "odrobiny luksusu" ;). Jednak tym razem porządkując swoje zapasy znalazłam dawno już skrojone poduszki, dla których brakowało mi pomysłu na wykończenie. Widać czekały na właściwą porę. Gdy zobaczyłam tkaninę i kolorową taśmę, to nic innego nie mogło powstać, jak tylko poduszka na Walentynki. I oto co wyszło.
Wymyśliłam pikowanie serduszek, takie trochę matematyczne - dwa zbiory i część wspólna, jak w życiu. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.
Wymyśliłam pikowanie serduszek, takie trochę matematyczne - dwa zbiory i część wspólna, jak w życiu. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




