poniedziałek, 9 maja 2016

Towarzystwo dla aniołów

Aniołowie z ostatniego postu bardzo pragnęli mieć choć jedną koleżankę, ostatecznie choćby kolegę. Z koleżanką sobie poradziłam szybko, na kolegę muszą jeszcze chwilę poczekać.

Pierwsza propozycja to koleżanka misiowa w czerwonej sukience z maleńkim kwiatuszkiem


Jednak jak każda kobietka misia postanowiła wystroić się następnym razem w kokardkę.


Później zaszalała jeszcze bardziej i zmieniła cały strój.


Mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie, że jak każda kobietka we wszystkim jej do twarzy.


Pozdrawiam



czwartek, 28 kwietnia 2016

Szydełkowe aniołki

Czas na kontynuację kompletowania wyposażenia małego człowieczka. Pokazywałam już ubranka uszyte własnoręcznie, a ostatnio wydziergane butki i czapeczki. Do kompletu postanowiłam pobawić się wymyślaniem małych maskotek - przywieszek dla dzidziusia, oczywiście zrobionych samodzielnie na szydełku. Kusiły mnie już długo, ale zawsze było mało czasu. Jednak z racji ograniczenia ruchomości przez pewien okres pojawiła się taka możliwość. Kłopot w tym, że zależało mi na niewielkich rozmiarach, rzędu kilku centymetrów wysokości, co było głównym problemem w trakcie szydełkowania. Bo to albo za małe, albo za duże, trudniej "obracać" te kilka, kilkanaście oczek. Jednak metodą prób i błędów udało się coś zdziałać. A czy to coś możemy uznać za ładne? To już oceńcie sami.

Moje pierwsze podejście same aniołki, podobne do tych. Podoba mi się tutaj prosta, czysta forma.




Jednak pod wpływem opinii dzieci dodałam im oczy i buzie




A tutaj mają "wypełnione" dłonie prezentami dla dzieciaków



Ciekawa jestem, które Wam się bardziej podobają? Czy zawiesilibyście takie maskotki nad łóżeczkiem lub w wózeczku dzidziusia?

Pozdrawiam


czwartek, 21 kwietnia 2016

Kompleciki dla dzidziusia

Słodkich robótek ciąg dalszy. Wzory moje własne, tworzone metodą prób i błędów.


Pierwsze dwa to komplecik: czapka + botki. Mnie podoba się prosta biel, ale zawsze można dodać np. różową, niebieską ozdobę.



Tutaj komplecik dla ciut starszego niemowlaka 6-9 miesięcy - czapka + otulacz na szyjkę.



Na koniec jeszcze butki


i maleńkie balerinki.



To na pewno nie ostatnie tego typu prace, ale na razie przerwa - brak czasu na dłuższe wymyślanie, ale na pewno nie koniec robótkowania w ogóle.

Pozdrawiam.



piątek, 8 kwietnia 2016

Buciki dla dzidziusia

Postanowiłam zrobić przegląd resztek włóczek i znaleźć dla nich sensowne zastosowanie. Spodobały mi się butki - trampki dla dzidziusia. Pokombinowałam i wyszły mi takie:




A do kompletu, żeby nie było tak trampkowo - leciutkie sandałeczki :).



Następnym razem pokażę kompleciki - buciki z czapeczką. Myślę, że część z powodzeniem może posłużyć jako dodatek do ubranka chrzcielnego.


poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Drobiazg - szydelkowa spineczka

Dzisiaj tylko mały drobiażdżek, bo jakoś ostatnio czas nam się skurczył, ale jakoś jeszcze działamy. Dla mnie sama przyjemność szydełkowania, a córcia ma spineczkę jak nową. Jeśli kogoś ciekawi schemat kwiatka, to postaram się ładnie narysować, bo to moja własna twórczość.




środa, 16 marca 2016

Karty na Wielkanoc

W tym roku nie miałam zbyt dużo czasu, a teraz już przede wszystkim siły do działania na polu kartkowym. Parafrazując:  duch ochoczy, ale ciało słabe. I choć weny nie brak, to realizacja daleko w lesie. Jednak pokażę to, co już zrobiłam.







poniedziałek, 7 marca 2016

Najprostsza spódniczka dla przyszłej mamy

Przyszła mama potrzebuje na pewno odpowiednio wygodnej garderoby, zwłaszcza gdy mały lokator w brzuszku nie jest już taki mały. A jeśli do tego ten czas wypada zimą, to kłopot jakoś większy? Postanowiłam temu zaradzić, jednocześnie stawiając na prostotę. Wykorzystałam posiadaną spódniczkę ciążową, niestety letnią, więc zimą nieco nieużyteczną.

Nie myślałam o tutorialu, więc nie robiłam fotek w trakcie pracy. Jednak dla szyjących nie pierwszy raz może mała sugestia się przyda.  Wykorzystałam trapezowy krój spódnicy, odcinając go na linii bioder?, no krótko mówiąc pod brzuszkiem ciążowym. Tu wiadomo: boki zszywamy, obrzucamy , dół stębnujemy, ja użyłam ciepłego i miękkiego sztruksu gruboprążkowanego.  Przygotowujemy na brzuszek szeroki pas, najlepiej z bawełny, pamiętając o odpowiednim kierunku uciągania. U mnie pas ma kształt prostokąta, o długości równej obwodowi spódniczki "u góry" i szerokości ok. 30 cm (dla mnie wystarczyło, ale zawsze można zrobić troszkę szerszy). Po zszyciu prostokąta mamy opaskę, którą składamy na pół i doszywamy do dołu spódnicy. Na górze pasa robimy tunel (przerywana linia) i wciągamy szeroką gumkę, najlepiej taką z dziurkami do regulowania długości. I gotowe...




Rozwiązanie okazało się proste i praktyczne, a wygląda też nie najgorzej. Mam nadzieję, że komuś się przyda, bo koszty tej spódniczki są niewielkie. Sztruks kupiony jako końcówka, więc grosze, pas można uszyć z tkaniny z recyklingu, a zaoszczędzone pieniążki można zużytkować znacznie przyjemniej.

Pozdrawiam gorąco.