Witam serdecznie wszystkich w Nowym Roku i życzę tego, co najlepsze, by się nam dobrze działo.
W międzyczasie szycia i ogarniania codziennych obowiązków, jeszcze przedświatecznych, udało mi się wydziergać czapkę i chustkę, tzn coś, co znane jest pod nazwą baktus, a pomogła mi podpowiedź Autorki bloga, za co serdecznie dziękuję. Całość ozdobiłam drewnianymi guziczkami.
Mam nadzieję, że taki komplet trochę posłuży, choć okazało się, że chusta jest super puszysta i ciepła, a zima w tym roku jakoś się nie spieszyła do nas, ale w końcu dotarła. Może śniegu nie za wiele, ale mróz jak najbardziej. A na mniej mroźne dni wydziergałam cieńszą wersję, którą pokażę w następnym poście.
Pozdrawiam gorąco
środa, 6 stycznia 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
Szydelkowe anioly inaczej
Miałam ambitny plan wydziergać do kompletu Mikołaja, ale ... co się odwlecze to nie uciecze. Za to anioły gotowe. Może nie mają tej szydełkowej delikatności jak ażurowe anioły, ale za to są bardziej "całoroczne"
Ciepłych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia,
bogatego Mikołaja,
wielu inspiracji i udanych realizacji w Nowym Roku
niedziela, 20 grudnia 2015
Szydełkowych aniołków czar
W tym roku nie szydełkowałam dużo z braku czasu, ale na podstawie wzorów z zeszłego roku, po małych modyfikacjach wydłubałam mały komplecik : aniołki i dzwoneczki
A do tego wydziergałam w zeszłym roku ("wieszadełka" wisiały u nas w domu), choć nie pokazywałam, to nadrobię teraz
A do tego wydziergałam w zeszłym roku ("wieszadełka" wisiały u nas w domu), choć nie pokazywałam, to nadrobię teraz
Kartki świąteczne
Nadmiar pomysłów, zajęć, a do tego jakiś wirus jakoś nie sprzyjały pisaniu. Ale nadrabiam zaległości. Przygotowałam kartki świąteczne. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię ten błysk bieli, a do tego haft matematyczny za jego ład, przy jednoczesnej prostocie, no to się możecie domyślać efektów...
Ale odważyłam się też po raz pierwszy na nową technikę. Jeszcze dużo się muszę nauczyć, ale bardzo przyjemnie było zrobić coś nowego.
A na koniec coś zupełnie innego, może bardzo prosta, ale coś w sobie ma - prawie jak list.
Mam nadzieje że jeszcze przed świętami pokażę tegoroczne szydełkowe "wieszadełka choinkowe".
Pozdrawiam gorąco
Ale odważyłam się też po raz pierwszy na nową technikę. Jeszcze dużo się muszę nauczyć, ale bardzo przyjemnie było zrobić coś nowego.
A na koniec coś zupełnie innego, może bardzo prosta, ale coś w sobie ma - prawie jak list.
Mam nadzieje że jeszcze przed świętami pokażę tegoroczne szydełkowe "wieszadełka choinkowe".
Pozdrawiam gorąco
środa, 9 grudnia 2015
Zimowa czapka dla chlopca
Zrobienie tej czapki i szalika to przyjemność. Ponieważ wykorzystywałam pozostałość włóczki po robótkach Mamy, musiałam dobrze kombinować, żeby wystarczyło na wszystko, co zaplanowałam, czyli czapkę i szalik. No i musiał być oczywiście pompon, czego zażyczył sobie właściciel.
czwartek, 3 grudnia 2015
Sukienka, niby dresowa, a jednak...
Kiedy szukałam materiału na dresiki znalazłam dzianinkę, w której się zakochałam. Niby taka trochę dresowa, ale też trochę elegancka. Na pewno ciepła, więc postanowiłam uszyć z niej sukienkę. Nawet zimą przydaje się taka garderoba. Wykorzystałam sprawdzony wykrój , a obdarowana jest w niej zakochana. Może to ten czar czerwonych guziczków?
Koszulki - takie same?
Na fali koszulkowej uszyłam jeszcze coś dla synka. Miałam w zapasach chomikowych taki kawałek dzianiny, w sam raz na dwie koszulki, ale przecież nie mogą być identyczne. Pokombinowałam i wyszło mi takie coś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)